Witrektomia,technika odwróconego płatka, prof. Nawrocki,odwarstwienie siatkówki,otwór w plamce,wylew krwi do ciała szklistego,cukrzyca – powikłania oczne,błona przedsiatkówkowa,obrzęk plamki,zakrzep żył siatkówki,leczenie operacyjne,operacja okulistyczna,Klinika Okulistyczna Jasne Błonia,Łódź,ul. Rojna 90

Termin witrektomia początkowo oznacza usunięcie ciała szklistego. Przez wiele dziesięcioleci nie wykonywano takich operacji, gdy z uważano je za bardzo niebezpieczne. Jednak na początku lat siedemdziesiątych prof. Robert Machemer udowodnił, że usunięcie ciała szklistego może być zabiegiem bezpiecznym. Od tego czasu nastąpił wielki rozwój tej metody, która stała się rozległą dziedziną wiedzy i pozwoliła leczyć schorzenia wcześniej nieuleczalne.
Obecnie witrektomię wykonuje się zwykle w znieczuleniu miejscowym, rzadziej w narkozie ogólnej. Operacja rozpoczyna się od wykonania 3 małych otworów w ścianie gałki ocznej. Pierwszy otwór służy do doprowadzenia do oka płynu infuzyjnego w celu utrzymania w nim ciśnienia podczas operacji oraz wypełnienia przestrzeni w czasie usuwania ciała szklistego. Przez drugi otwór zwykle wprowadza się oświetlacz światłowodowy umożliwiający obserwację wnętrza oka. Przez trzeci otwór wprowadzany jest witrektom lub inne narzędzie do wykonania operacji.
Operacja polega na usunięciu ciała szklistego w części centralnej i obwodowej oraz usunięciu błon pociągających siatkówkę i rozprzestrzeniających się na powierzchni siatkówki oraz przebiegających poprzecznie. W czasie wielu operacji usuwa się również błonę graniczną wewnętrzną. Na zakończenie w oku pozostaje płyn infuzyjny. Czasem wnętrze oka wypełnia się powietrzem, gazem, mieszaniną gazu z powietrzem lub olejem silikonowym.
Ten zabieg operacyjny należy do najbardziej skomplikowanych w okulistyce. Jego powodzenie zależy nie tylko od doświadczenia lekarza, ale również od właściwej opieki pooperacyjnej oraz wykonania w odpowiednim czasie dodatkowych operacji, gdyby doszło do powikłań. Aby uniknąć niepowodzeń w leczeniu pooperacyjnym, lekarz okulista sprawujący opiekę powinien posiadać doświadczenia w witrektomii.

prof. Jerzy Nawrocki

„Technika odwróconego płatka”
jako metoda operacyjna, stosowana do zamknięcia otworu w plamce

Wywiad z prof. dr hab. n. med. Jerzym Nawrockim, specjalistą chorób oczu
Metoda operacyjna określona jako „technika odwróconego płatka” - zamykająca otwór, który powstał w plamce, przywracająca pełne pole widzenia - stała się wizytówką Gabinetu Okulistycznego i Kliniki „Jasne Błonia”. Wzbudziła światowe zainteresowanie, zadziwia skutecznością. Nagrody (w tym okulistyczne Oscary), prezentacje - m. in. na zjazdach Europejskiego Towarzystwa Szklistkowo–Siatkówkowego, Amerykańskiego Towarzystwa Siatkówkowego, Niemieckiego Towarzystwa Okulistycznego - potwierdziły jej walory. Twórcą metody operacyjnej wykorzystującej błonę graniczną wewnętrzną jest profesor Jerzy Nawrocki, którego zawodowa aktywność, udokumentowana w ponad setce publikacji naukowych w najważniejszych międzynarodowych periodykach okulistycznych, wiąże się m. in. z nowatorskimi działaniami pokonującymi schorzenia siatkówki i z zamknięciem otworu w plamce.
  • Technika odwróconego płatka, witrektomia
  • Technika odwróconego płatka, witrektomia
  • Technika odwróconego płatka, witrektomia
  • Technika odwróconego płatka, witrektomia

Profesor Nawrocki jest jedynym Polakiem na liście Retina Hall of Fame, honorującej naukowców i lekarzy pracujących nad innowacyjnymi badaniami i opieką nad pacjentami ze schorzeniami siatkówki.

Ponad 1000 operacji otworu w plamce przeprowadzonych w „Jasnych Błoniach”, skuteczność obecnie bliska 100 procent, dobitne zaświadczają o walorach techniki odwróconego płatka...

– Plamka jest miejscem najlepszego widzenia – przypomina prof. Jerzy Nawrocki. - Otwór plamki to ubytek siatkówki występujący w jej centralnej części. Przyczyny takiego schorzenia (często mylone) bywają różne. W plamce może dochodzić do zaburzenia w przepływie krwi, czasem ciało szkliste doprowadza do uniesienia siatkówki. Otwór może też powstać bez istnienia trakcji, na tle starczego zwyrodnienia. Do roku 1990 otwory w plamce uważane były za stan nieuleczalny, za wyrok.
– Zaczyna się od zniekształconego obrazu, przymglenia, potem przychodzą trudności z czytaniem, osłabioną ostrością wzroku. W kolejnym etapie dochodzi do ubytku w centralnym polu widzenia. Jak pomóc pacjentom?

– W 1989 roku Kelly i Wendel (obu poznałem) wykonali operację witrektomii z powodu innego schorzenia współistniejącego z otworem w plamce (wycięcie ciała szklistego z wnętrza gałki ocznej) i zaobserwowali zamknięcie się otworu w plamce. Dwa lata przekonywali amerykańskie środowisko lekarskie o znaczeniu tego, co zrobili. Początkowo skuteczność leczenia otworu w plamce nie była zadowalająca. Później badano pomysły, żeby podawać pacjentom dodatkowe substancje zwykle pochodzące z krwi pacjenta zwane adjuwantami. W końcu lat 90. uznano jednak, że to ślepa uliczka
Przymierzano się także do zdejmowania błony granicznej wewnętrznej, ale nie było dobrych narzędzi – nie było OCT (skrót od optyczna koherentna tomografia dna oka), nie istniały barwniki. W 1995 roku zacząłem robić te zabiegi nie dlatego, że byłem genialny. Inni też nad tym pracowali. W 1997 roku prof. Klaus Eckadt opublikował pierwszą pracę na temat zdejmowania błony granicznej wewnętrznej (cienkiej błonki na powierzchni siatkówki o grubości kilku mikronów) w leczeniu otworu w plamce. Mimo że praca była po niemiecku, przedstawiana technika bardzo szybko została zaakceptowana w świecie - być może dlatego, że wielu lekarzy miało już wtedy podobne doświadczenia. W tym samym roku powstał mój pierwszy film rejestrujący operację. Jakość wykorzystanych narzędzi była słaba, skuteczność też, ale wierzyłem w sukces.

– Rozwój techniki medycznej stał się wsparciem dla innowacyjnego zabiegu...

– Około roku 2000 wiele się zmieniło. Założyliśmy Klinikę (2001), co pozwoliło na zakup sprzętu. W międzyczasie prof. Klaus Eckadt wymyślił narzędzia pozwalające chwycić błonę graniczną wewnętrzną, w Polsce pojawiły się barwniki. Skuteczność operacji naszych wzrosła z 30 do 60 procent.

– To sukces, ale...


– ...co najmniej 40 procent pacjentów nie skorzystało. Wędrowałem po kongresach, wciąż na nowo analizowałem temat. Aż trafiła mi się pacjentka, u której zdejmując błonę graniczną wewnętrzną, zaobserwowałem usunięcie dodatkowej, nieznanej tkanki. Efekt operacji był niepełny, ale do głowy przyszedł pomysł, aby wykorzystać błonę graniczną wewnętrzną jako opatrunek w leczeniu otworu w plamce. Trzy lata wraz z dr Zofią Nawrocką i prof. Zofią Anną Nawrocką robiliśmy statystyczne porównania. Pierwsze analizy prof. Zofii Anny Nawrockiej nie pozwalały na potwierdzenie statystyczne naszych obserwacji. Po około dwóch latach, zdobyciu większego doświadczenia i zbadaniu większej grupy pacjentów uzyskaliśmy potwierdzenie statystyczne. Ale jeszcze trzeba było przekonać środowisko. Rok 2006 to pierwszy zoperowany pacjent. Pierwsza publikacja to rok 2010.


– Nie bez znaczenia było zaproponowanie nazwy techniki. Odwrócony płatek brzmi poetycko.


– Początkowo użyliśmy określenia błona graniczna wewnętrzna jako adiuwant. Jak recenzenci zobaczyli słowo: „adiuwant” odrzucili metodę. Co zrobić, żeby zaznaczyć, że to, co robimy, to coś innego niż próby podejmowane latami? I tak powstał, obrazujący operacyjny proces, odwrócony płatek.


– Obecnie istnieje ponad 200 publikacji potwierdzających skuteczność metody; odwrócony płatek stał się gorącym tematem na kongresach. Środowisko zaakceptowało dokonanie?


– Najczęstsze z kongresowych pytań brzmiało: czy macie histopatologię? No cóż, żaden pacjent nie dał sobie... wyjąć oka. Recenzentów intryguje też słowo „regeneracja”. Uważali, że nie ma regeneracji tkanki nerwowej.


– Metoda ma na świecie rosnące grono zwolenników, ale są też kręgi zachowawcze.


– Na 830 naszych zoperowanych oczu były 32 reoperacje, gdy płatek nie przetrwał na swoim położeniu.


– Czy wszystkie przypadki otworu w plamce pozwalają na wykorzystanie techniki odwróconego płatka?


– Tak. To schorzenie jest wyjątkowo dolegliwe. Człowiek nie widzi środka obrazu. Ta metoda pozwala odzyskać komfort pełnego pola widzenia.


– Wiele operacji przeprowadzanych w Klinice jest nagrywane.


– Nagrania stanowią dokumentację, a to ma szczególne znaczenie, gdy prowadzona jest działalność naukowa. Obraz przemawia bardziej do wyobraźni niż opis. Rejestracja pozwala pokazać światu, że (i jak) stosujemy witrektomię.


Rozmawiała Renata Sas

ZABIEGI WITREKTOMII WYKONYWANE SĄ W RAMACH KONTRAKTU Z NARODOWYM FUNDUSZEM ZDROWIA

WSKAZANIA DO WITREKTOMII